Archiwum

stary Nowy Jork

Nowy Jork. Marzy mi się od jakiegoś czasu. Sama nie wiem dlaczego. Za rok, na kolejne (okrągłe) urodziny marzy mi się tam polecieć i zobaczyć Nowy Jork, tak w ramach świętowania czy też prezentu urodzinowego. Choć nie jest ważne czy mi się uda zrealizować ten plan, samo marzenie też jest ok. Starego Nowego Jorku nie zobaczę,[…]

Czytaj więcej »

pejzaż rozmyty

Jesień. Mokro. Pada deszcz. Może dlatego tak mi się podobają te rozmazane pejzaże i pewna ceramika z Finlandii? Kto wie. A może chcę oswoić smutną, szarą jesień i dojrzeć w niej coś więcej? Kto wie. I tak przypomniałam sobie pewne zdjęcia, choć raczej powinnam chyba napisać dzieła sztuki. Pewna francuska artystka Fabienne Rivory stworzyła projekt o nazwie[…]

Czytaj więcej »

fiński pustostan

Z Estonii jest blisko do Finlandii.     Opuszczone domostwo. Na pewno puste? A skąd, tu tętni życie! I nic tu po ludziach, mogą tylko przeszkadzać. Albo podglądać. I tak z mieszkańców ludzie dość szybko stali się gośćmi albo intruzami. A to ukryte życie nowych lokatorów w fińskim pustostanie podejrzał fotograf Kai Fagerstrom.      […]

Czytaj więcej »

estońska opowieść

Kylli Sparre miała zostać baletnicą. Stało się inaczej: zajęła się fotografią. Ta młoda fotografka z Tallinna zaprasza nas do świata nieco nierealnego, świata ze snu czy też marzeń. Intrygująca propozycja. I co ważne, stosowana fotomanipulacja jest dyskretna i pomocna w tworzeniu przekonujących obrazów. Wybrałam trzy, które mnie uwiodły i nie mogę się ich pozbyć. Ale[…]

Czytaj więcej »

pieskie życie

Jak wiadomo powszechnie, świat dzieli się na tych co kochają koty i tych co kochają psy. Choć tak naprawdę jak ktoś kocha zwierzęta, to lubi i koty i psy (a przynajmniej taką mam nadzieję). Jako, że o kotach już było – zobacz zdjęcia Steve’a Hoskinsa albo opowieść o pewnej japońskiej babci i jej kocie – to teraz pora[…]

Czytaj więcej »

przybysze

Przybysze płynęli z dalekich stron, z drugiego końca świata. Płynęli z nadzieją, że są na drodze do nowego, lepszego życia. Czasem był to wybór, częściej ucieczka w świat, ucieczka od biedy, wojny, śmierci. Ale nim dotarli do celu podróży, często podróżując w strasznych, nieludzkich warunkach, musieli przejść przez wyspę-klucz – Ellis Island. Pracujący tu urzędnicy zbierali szczegółowe dane i[…]

Czytaj więcej »

translate