Archiwum

babcia i kot

Opowieść zaczyna się kilkanaście lat temu, kiedy japońska fotograf Miyoko Ihara zaczyna dokumentować życie swojej babci i towarzyszącego jej kota. Babcia ma na imię Misao, a niezwykły kot zwie się Fukumaru. Można by cynicznie powiedzieć: co za banał, gdyby nie fakt, że bohaterowie tego projektu są naprawdę niesamowici.     W swoich kadrach Miyoko Ihara zamyka ich codzienne życie,[…]

Czytaj więcej »

życie to plaża

Przyszło lato, upały, a do mnie powróciły nieoczekiwanie zupełnie obrazy bezlitosnego obserwatora ludzkiej kondycji Martina Parra. Pięknie!               Tak, życie to plaża. Czasem najprawdziwsza, czasem sztuczne raje. Ale odpocząć trzeba. I wtedy zdaje się nam nie przeszkadzać ani tłum ludzi, ani brudny piach, ani że czasem pogoda nie taka[…]

Czytaj więcej »

portret o świcie

Jak wyglądacie z rana, skoro świt? Nie bardzo pięknie pewnie, prawda? Włosy w nieładzie, ubranie też (o ile w ogóle jest), myśli niepozbierane, sen wciąż się śni, człowiek w innej przestrzeni jeszcze… Rozkosznie i ślicznie o wczesnej porze dnia wyglądają chyba tylko małe dzieci i zwierzaki, a im człowiek starszy tym mniej chętnie chce być[…]

Czytaj więcej »

piękno nieprzeniknione

To opowieść o kobiecie, jej ciele, o pięknie, o przemianach. To fotografia zmysłowa, emanująca erotyzmem. Bywa kontrowersyjna, może oburzać, jest odważna i prowokacyjna. Czasem zapożycza się u surrealistów i awangardy. Bywa, że odrzuca, a zarazem przyciąga znów i każe patrzeć, wnikać w obraz.               To zdjęcia magnetyzujące, piękne, wysmakowane, dopracowane[…]

Czytaj więcej »

600 poranków

600 poranków, 600 wschodów słońca, 600 widoków chmur. Spektakularne zdjęcia. Yu Yamauchi wstawał każdego dnia przed świtem i fotografował widok z najwyższej góry Japonii – Fudżi, zawsze z tego samego miejsca. Projekt zajął mu w sumie cztery lata. „Dla mnie ten projekt to przypomnienie: jesteśmy obecni, tu i teraz”.             […]

Czytaj więcej »

sztuka podglądania

Pewien fotograf podgląda sąsiadów. Mało tego, fotografuje ich. Mało tego, zdjęcia publikuje i prezentuje na wystawach.     Pewien fotograf podgląda sąsiadów. Rzecz dzieje się w Nowym Jorku, ale mogła by się dziać w każdym większym mieście. Nie jest to zwykłe podglądactwo, nie ma tu niczego z perwersji, wścibstwa czy ingerencji w cudze życie. On[…]

Czytaj więcej »

translate