Historia fotografii

Trudno znaleźć słowa by opisać tę książkę. Powiem krótko: trzeba ją mieć! I na tym już mogłabym zakończyć sprawę. Jednak nie mam napisać tzw. blurba a recenzję. Zatem koniec z narzekaniami, zaczynamy zmagania. „Historia fotografii” to solidny tom, po który, nie zważając na ciężar i ilość stron, koniecznie powinien sięgnąć każdy kto interesuje się fotografią.[…]

Czytaj więcej »

porozmawiaj z nią

Co się z nami stało? Dlaczego tak łatwo i szybko oddaliśmy się we władanie maszyn? Dlaczego coraz mniej z nas potrafi spokojnie porozmawiać? W ogóle: rozmawiać? Przyklejeni do ekraników naszych telefonów nie widzimy już tego co się wokół nas dzieje. Nie ma możliwości by zauważyć, spotkać drugiego człowieka. By zobaczyć jego/jej emocje: smutek, zniecierpliwienie, znudzenie, zainteresowanie, uśmiech.[…]

Czytaj więcej »

pani i pies

Trwają spory czy pies upodabnia się do właściciela czy też może odwrotnie. Niezależnie od tego jak jest naprawdę, ciekawie jest takie zjawisko podglądać i samodzielnie własną teorię ukuć, szukając w życiu przykładów. Motyw podobieństwa ludzi i zwierząt wykorzystano także w tej sesji. Choć tym razem na początku był pies, a potem reszta (czytaj: moda wielkich[…]

Czytaj więcej »

Horst P. Horst

Jego słynną fotografię gorsetu znają wszyscy. Podobnie jak portrety Coco Chanel. Elegancja, styl, wyrafinowanie. Mistrzowskie światło i kompozycja. Horst P. Horst i jego fotografia.     Tak naprawdę nie nazywał się Horst i nie był Amerykaninem. I początkowo wcale nie myślał zajmować się ani fotografią ani modą. Urodził się w 1906 roku w Niemczech jako Horst[…]

Czytaj więcej »

Garbo

Greta Garbo. Gdyby żyła, wczoraj skończyłaby 109 lat. Garbo – legenda kina. Boska Garbo. Tak o niej pisano, mówiono, tak ją postrzegano.   fot. Clarence Sinclair Bull Kobieta – tajemnica. Tak wykreował ją Hollywood, gdzie funkcjonował perfekcyjnie system gwiazd, ale taką też miała osobowość. Paradoksalnie, nie lubiła tłumów, unikała ich, ponoć w scenach zbiorowych zastępowała ją[…]

Czytaj więcej »

jesienna ekstrawagancja

Ech, ten facebook. To przez niego jest tu na blogu mniej. Mniej zdjęć, mniej treści i obecności. Bo tam szybciej, łatwiej, no i odzew widoczny od razu. I piszę tam, że szukam ciekawych tematów, a przecież mam je tuż pod nosem. To te zdjęcia, które wrzucam na profil I like photo na facebooku właśnie! Dlatego dziś[…]

Czytaj więcej »

translate