
Nie mogę inaczej. To ciąg dalszy wcześniejszego wpisu o kolorach i zazdrości. Właściwie pewnie bardziej pasowałby na mój bliźniaczy blog o designie, ale wrzucam tutaj. (Zresztą, o butach było tam chociażby tu i tu – jeśli kto ciekaw polecam, też niecodzienne przypadki). I już tłumaczę dlaczego. Tommy Ton to dobry znajomy Sartorialista. Bywają w tych samych miejscach, fotografują tych[…]





