Archiwum

zen i sztuka fotografii

’Zen i sztuka fotografii. Od inspiracji do obrazu’ autorstwa Wayne’a Rowe to książka która rozczarowuje. A przynajmniej ze mną tak było. Przykro, ale tak właśnie się stało. Książkę przeczytać chciałam, tytuł był wielce zachęcający. I choć nie jest to zła książka, to zapowiada więcej niż spełnia. A ja nie lubię niespełnionych obietnic. 'Zen i sztuka fotografii’ to książka[…]

Czytaj więcej »

Julia Margaret Cameron

Julia Margaret Cameron. To nazwisko dobrze znane każdemu kto interesuje się historią fotografii. A także każdemu kogo interesuje sztuka kobiet albo też epoka wiktoriańska. To fotograf, o której miałam napisać już ze sto razy, był bowiem czas kiedy jej zdjęcia mnie fascynowały, choć i nieco drażniły swoją teatralnością i upozowaniem. Powróciłam do Cameron wraz z pasjonującą lekturą[…]

Czytaj więcej »

pielgrzymka Annie Leibovitz

Miałam wolną chwilę. Czekając na spotkanie zajrzałam do księgarni, sięgnęłam na półkę z fotografią. Trafiło na Leibovitz. Nieprzypadkowo. ’Pilgrimage’ najnowszy album. 64 fotografie zrobione między 2009 a 2011 rokiem. Zaczęłam przeglądać i przepadłam. Czas przestał się liczyć, choć zarazem był niezwykle ważny. Bo to książka o przemijaniu, o czasie, o tym co pozostaje. Leibovitz pielgrzymuje,[…]

Czytaj więcej »

Vee Speers

Jedno z tych zdjęć pojawiało się wciąż w skandynawskich wnętrzach, które z dużą przyjemnością oglądam i polecam na bliźniaczym blogu I like design. To ta dziewczynka z balonem czy też bańką mydlaną. Drugie wciąż do mnie powracało. To czarny aniołek.       Nie wiem dlaczego, ale nie łączyłam początkowo tych dwóch obrazów ze sobą. Ten[…]

Czytaj więcej »

olimpiada sto lat temu

A dokładniej – olimpiada 104 lata temu. Londyn 1908 rok. Wyglądało to tak.               Zmieniły się stroje, zmieniły dyscypliny, ale emocje sportowców i fanów sportu chyba wciąż takie same.       fot. www.retronaut.co I like photo na facebooku – zapraszam.

Nowy Jork i kobieta

Elliott Erwitt. To niewiarygodne, że jeszcze o nim nie pisałam na blogu.* Może niebawem więcej, choć z pewnością znacie jego zdjęcia. Polecam przejrzenie jego strony – Elliott Erwitt – to zawsze ogromna przyjemność. Dziś tylko jedno zdjęcie, więcej może wkrótce. Przeglądając jakiś magazyn natrafiłam na nie, przewróciłam jedną kartkę, drugą (bo kadr znajomy), ale nie, coś nie dawało[…]

Czytaj więcej »

translate