Archiwum

Vivian

Kiedy się objawiła światu, a raczej kiedy odkryto jej fotograficzne archiwum, stała się sensacją. Rewelacją, jakiej w fotograficznym świecie nie było od dawna, a może nawet nigdy. Mistrzem równym najlepszym, od dawna znanym fotografom. Vivian Maier. Znakomite kadry, świetne wyczucie sytuacji, bystre i czujne oko łapiące twarze ludzi i twarze miasta. Fotografka świadoma, ze doskonałym warsztatem[…]

Czytaj więcej »

znajdując Vivian Maier

„Pełna paradoksów”. To pierwsze słowa jakie usłyszymy z ekranu na temat bohaterki filmu. Paradoksalna czyli „pozornie prawdziwa lub zawierająca elementy sprzeczne ze sobą; niedorzeczna, absurdalna”. Czy taka właśnie była Vivian Maier? Kim była? Co po niej pozostało? O tym właśnie jest ten film. I nie tylko o tym.     „Szukając Vivian Maier” to opowieść[…]

Czytaj więcej »

kolejny krok w stronę Vivian

To było odkrycie! Te zdjęcia – genialne!     Ale kim była ona? Vivian Maier? Przez długi czas pozostawała enigmą, tajemnicą, która, mam wrażenie, chciała nią pozostać na zawsze. Stało się inaczej. Publikacja zdjęć, wystawy, album fotograficzny i cały ten medialny szum tylko podsycały ciekawość, rodziły kolejne pytania. Nie było wyjścia, trzeba było zrobić kolejny krok[…]

Czytaj więcej »

Vivian Maier – amerykańska niania i jej pasja

O tym niezwykłym fotograficznym odkryciu pisałam w 2009 roku w notce ‚Vivian Maier – fotograf odnaleziona przypadkiem’. Pisząc tamtą notkę opierałam się na tych informacjach, które znalazłam na blogu jej poświęconym. Dziś wracam do tematu także dzięki filmowi, który ktoś mi podesłał (wielkie dzięki!).     Vivian Maier jest swego rodzaju fenomenem, tajemnicą. Urodziła się w[…]

Czytaj więcej »

Vivian Maier – fotograf znaleziona przypadkiem

Niewiele osób o niej słyszało, prawie nikt nie widział jej zdjęć. Aż do niedawna. I gdyby nie przypadek, internet i pewien fotograf nigdy nikt by o niej się nie dowiedział. Vivian Maier zmarła w kwietniu 2009 w Chicago. Krótko potem pewien fotograf, John Maloof, kupił na aukcji staroci 40.000 negatywów. Chyba nie bardzo miał pojęcie[…]

Czytaj więcej »