Greta Garbo. Gdyby żyła, wczoraj skończyłaby 109 lat.
Garbo – legenda kina.
Boska Garbo.
Tak o niej pisano, mówiono, tak ją postrzegano.

 

fot. Clarence Sinclair Bull

Kobieta – tajemnica. Tak wykreował ją Hollywood, gdzie funkcjonował perfekcyjnie system gwiazd, ale taką też miała osobowość. Paradoksalnie, nie lubiła tłumów, unikała ich, ponoć w scenach zbiorowych zastępowała ją inna osoba.Totalny ekshibicjonizm dzisiejszych celebrytów to drugi biegun tego o co jej w życiu chodziło. Odeszła z zawodu u szczytu popularności, nie tłumacząc wiele, by już nigdy nie pojawić się publicznie (oficjalnie).
Zawsze się zastanawiałam co w takim razie robiła, czym się zajmowała, jak wypełniała swoje dni? Cóż, mieszkała w Nowym Jorku, więc czasem pewnie wystarczyło wyjść z domu.

Lata temu, kiedy moją pasją był film, czytałam sporo o kinie lat 30., 40., próbując zrozumieć fenomen tej aktorki. Kim była, dlaczego zrezygnowała z zawodu, ukryła się? Ale im więcej wiedziałam, tym więcej było pytań. Pytań bez odpowiedzi. Biografia jaką przeczytałam nie zaspokoiła ciekawości, a wzbudziła lekki niesmak. Czasem lepiej nie wiedzieć wszystkiego, nie wiedzieć więcej. Albo czy też może raczej: nie czytać czyichś domysłów na temat.

Dziś jej nazwisko nieco może już przebrzmiało i nie budzi wielkich emocji.
A jednak Boska Garbo pozostanie na zawsze Legendą Kina, Tajemnicą.

 

 

fot. Edward Steichen

Jedno jest pewne: pozowała i fotografowała się doskonale. Hollywoodzkie studia zatrudniały specjalistów, którzy pieczołowicie kreowali wizerunek gwiazd ekranu. Ważne było całe mnóstwo elementów: makijaż, fryzura, stroje, spojrzenia, uśmiechy, stylizacja, dekoracje, oświetlenie. Fotografie były ważnym narzędziem promocji zarówno każdego nowego filmu, jak i samej gwiazdy. Stwarzały obrazy półboskich istot, niedostępnych dla zwykłego człowieka. Jedyną możliwością ich spotkania było pójście na seans filmowy.

 

 

materiały promocyjne filmów ‚Pocałunek’ (1929)i ‚Jaką mnie pragniesz’ (1932)

Garbo fotografowali znakomici fotografowie. Co ciekawe, z jednym z nich, Cecilem Beatonem, przyjaźniła się całe życie. I jeśli ktoś jest bardzo ciekaw tej prywatnej Grety Garbo to polecam poszukać jego zdjęć. Znajdziecie tam już nie młodą ale wciąż piękną kobietę, uśmiechniętą, zrelaksowaną, z ufnością i spokojem spoglądającą w obiektyw. Owszem, pozującą, ale już bez tej sztuczności jaką narzucały studia filmowe.

Więcej zdjęć Grety Garbo wykonanych przez różnych fotografów dostarcza strona garboforever.com, zakładka Gallery. Sama strona to istna kopalnia wiedzy na temat Garbo, warto zajrzeć.

 

fot. George Hoyningen-Huené

I like photo na facebooku – zapraszam.