Jak wyglądacie z rana, skoro świt? Nie bardzo pięknie pewnie, prawda? Włosy w nieładzie, ubranie też (o ile w ogóle jest), myśli niepozbierane, sen wciąż się śni, człowiek w innej przestrzeni jeszcze…

Rozkosznie i ślicznie o wczesnej porze dnia wyglądają chyba tylko małe dzieci i zwierzaki, a im człowiek starszy tym mniej chętnie chce być oglądany w porze gdy zaczyna się dzień. Nie mówiąc już o tym, że nie chciałby być o tej porze fotografowany. A jeśli do tego jest znaną osobą, słynną aktorką powiedzmy, to taka opcja chyba w ogóle nie wchodzi w grę.

I tu się mylicie.
Bo jest ktoś, komu nie dość, że udało się namówić znane osoby na spotkanie o poranku, to jeszcze było to związane z robieniem im zdjęć w bardzo prywatnych sytuacjach. I co więcej, powstały z tych spotkań dwa cykle/dwie książki z pięknymi fotografiami.

Tym kimś jest fotografka Veronique Vial.
A książki o których mowa to ‚Women before 10 a.m.’ i ‚Men before 10 a.m.’
Książki, które pozwalają nam podejrzeć jak wyglądają różni, mniej lub bardziej znani, ludzie przed 10 rano.

 

 

 

Zaglądamy do sypialni, łazienek, kuchni, pokojów.
Ktoś jeszcze śpi, ktoś inny już wstał. Ktoś pije kawę, maluje, czyta. Ktoś inny już pracuje, ktoś w łazience budzi się prysznicem, ktoś je śniadanie, ktoś bawi się z dziećmi, ktoś opiekuje się chorą mamą, ktoś głaszcze psa.
Dostajemy dostęp do bardzo prywatnego świata, do cudzej intymności dzielonej zwykle tylko z najbliższymi.

 

 

 

Rano ludzie są piękni. Mimo, że zaspani, z lekka nieprzytomni, rozczochrani mniej lub bardziej. Są piękni, są prawdziwi, są sobą.

 

 

 

Toczy się życie. Takie samo pewnie jak w tysiącach innych domów.
Poranki podobne do siebie, a jednak różne i niepowtarzalne.
Tych kilka będzie trwało tak długo jak przetrwa papier, zdjęcia i pamięć, już nie tylko tych co na zdjęciach, ale może i tych, którzy je raz kiedyś gdzieś je ujrzeli.
Fotografia zatrzymała czas. Te poranki nigdy nie przeminą.
Dlatego też kochamy fotografię…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

fot. Veronique Vial

A czy warto robić zdjęcia o tak wczesnej porze, tak intymne? To zależy. Od tego kto jest fotografowany i kto fotografuje. I od wielu innych rzeczy. Z całą pewnością dobrze jest zapisywać nie tylko te wielkie chwile, ale i te drobne, codzienne, skoro świt…

Trudno mi wybrać najlepsze, najciekawsze pośród tych zdjęć. Więcej znajdziecie w sieci, na stronie fotografki albo też można sobie zamówić książki (dostępne np. w Amazonie). Warto poszukać.

 

 

I like photo na facebooku – zapraszam.