Nie, bez ekscesów.
Islandia to Islandia.
Jedyna w swoim rodzaju kraina.
I taka też jest na fotografiach, niezależnie od narodowości fotografa.
To co ją z Ameryką może łączyć to przestrzenie, ale poza tym przeciwieństw jest chyba więcej niż podobieństw.

 

 

Kevin Cooley to fotograf amerykański.
Mieszka i pracuje w Nowym Jorku.
Lubi podróże i długą ekspozycję.
Więcej jego prac można obejrzeć na jego stronie autorskiej.

O swojej pracy, w jednym z wywiadów powiedział tak:
‚Praca to kontynuacja mnie, moje życie i moje postrzeganie świata. Myślę, że świat to samotne, surowe, ale piękne miejsce, pełne dwoistości, nieścisłości i katastrof. A w tym wszystkim istnieje piękno, które chcę uchwycić’.

 

 

 

fot. Kevin Cooley

Więcej zdjęć z Islandii znajdziecie tutaj.

I like photo na facebooku – zapraszam!