Tak, moi kochani, blog I like photo obchodzi dziś swoje 3 urodziny!

Dokładnie trzy lata temu siadłam przed komputerem i pomyślałam sobie: ‚A może by tak zacząć bloga prowadzić? To chyba nie jest takie trudne’. I zaczęłam. Od Paolo Roversiego (który pojawił się na blogu potem jeszcze wiele razy).

 

fot. Paolo Roversi

Uczyłam się, pisałam i kasowałam.
Wstawiałam ogromne zdjęcia, a z czasem się ośmieliłam także więcej pisać.
Ale wiem, że zaglądacie tu głównie nie po to by czytać, ale by oglądać.
To tak jak ja.
Wrzucam tu swoje ulubione zdjęcia, zdjęcia – klasyki mistrzów, zdjęcia – zachwyty, zdjęcia – odkrycia.
Nie zanudzam was zatem słowami, zdaniami, ale zachwycam obrazami – a przynajmniej taką mam nadzieję.
To ciekawe, bo z bloga pisanego głównie dla siebie, stał się on także blogiem pisanym dla was. Ale po części tylko, bo pozostaję wierna sobie przede wszystkim.

 

fot. Bryan Adams

Czego mogę sobie życzyć?
By ta pasja trwała.
Bym miała więcej czasu na pisanie o fotografii, na przedstawianie mistrzów, pokazywanie zdjęć ważnych w historii fotografii.
By blog nadal zachwycał, by zdobywał sobie coraz szersze grono zaglądaczy.
(Choć przyznam się wam, że mnie popularność tego bloga nieco peszy).
By inspirował, podrzucał pomysły, zapraszał do fotografii.
Żeby mi się nie znudziło.

Ok, tyle ode mnie urodzinowo.
I bardzo dziękuję Wam wszystkim, że jesteście.
Okazuje się, że to fajne uczucie wiedzieć, że ktoś tu zagląda i ma z tego przyjemność.

Pozdrawiam Was serdecznie!
piece_of_glass (Agata)

ps. i do zobaczenia także na facebooku!